A dzisiaj trochę z innej beczki. Potrzeba gotowego zestawu, albo arkusz sztywnej pianki, trochę skrawków materiałów, ostre nożyczki (lepszy pewnie byłby nóż do patchworku) i jakiś obrazek (taki jak z malowanki). Jak się trochę posiedzi i poutyka materiał w wycięte w piance linie to powstanie:
Najpierw trochę patchworkowych skrawków:
Pianka:
Tniemy i upychamy:
I aureola już jest :)
Niestety narysowanie twarzy (mazak nie chciał za nic pisać na materiale) i odpowiednie jej ułożenie było ponad moje siły:
I tak powoli godzina za godziną pojawiają się kolejne elementy:
I na koniec taki fajny wypukły obrazek ze skrawków:) Polecam wszystkim - fajna zabawa.
I na koniec zagadka :) na zrobić ze styropianu w formacie A4, kilku paczek kolorowych cekinów i paczki małych gwoździ?
Ja już wiem, ale jestem bardzo ciekawy Waszych typów:)
Dziękuję wszystkim za rady. Nitka żyłkowa kupiona i można się brać za jakiś zestaw Dimensions.
Obserwatorzy
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obrazek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą obrazek. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 4 marca 2014
sobota, 1 marca 2014
Papugowy koniec
Wreszcie skończyłem haftować papugi i wyglądają tak.
Aide z zestawu podmieniłem na Zweigart z liniami. Bardzo lubię, jak kanwa jest taka sztywna, że nie trzeba się bać pozaciągania jej przy haftowaniu, nie strzępiły się też brzegi, więc nie zabezpieczałem ich w żaden sposób. Teraz już jestem mądrzejszy i następnym razem przelecę brzegi klejem zabezpieczającym, po bo namoczeniu materiał zaczął się nieprawdopodobnie sypać i z przerażeniem zauważyłem coraz większą ilość nitek pływających w wodzie... a gdzie tu pranie i płukanie?
Zestaw Lanarte całkiem przyjemnie mi się haftowało, a nitek, które pozostały wystarczy na co najmniej 1/3 kolejnego obrazka. Szkoda, że schemat jest na sporej płachcie i ciągle trzeba go gdzieś zaginać, ale większość zestawów ma schematy coraz większych rozmiarów (pewnie, żeby utrudnić kopiowanie). Przy następnej pracy schemat podzielę, wydrukuje na A4 i będzie bez problemu się mieścił na tablicy.
Dywanik i poduszka też już skończona, ale pomyślałem, że te 33000 krzyżyków zasługują na oddzielny wpis.
I jeszcze trochę fotek:
Aide z zestawu podmieniłem na Zweigart z liniami. Bardzo lubię, jak kanwa jest taka sztywna, że nie trzeba się bać pozaciągania jej przy haftowaniu, nie strzępiły się też brzegi, więc nie zabezpieczałem ich w żaden sposób. Teraz już jestem mądrzejszy i następnym razem przelecę brzegi klejem zabezpieczającym, po bo namoczeniu materiał zaczął się nieprawdopodobnie sypać i z przerażeniem zauważyłem coraz większą ilość nitek pływających w wodzie... a gdzie tu pranie i płukanie?
Zestaw Lanarte całkiem przyjemnie mi się haftowało, a nitek, które pozostały wystarczy na co najmniej 1/3 kolejnego obrazka. Szkoda, że schemat jest na sporej płachcie i ciągle trzeba go gdzieś zaginać, ale większość zestawów ma schematy coraz większych rozmiarów (pewnie, żeby utrudnić kopiowanie). Przy następnej pracy schemat podzielę, wydrukuje na A4 i będzie bez problemu się mieścił na tablicy.
Dywanik i poduszka też już skończona, ale pomyślałem, że te 33000 krzyżyków zasługują na oddzielny wpis.
I jeszcze trochę fotek:
Teraz się zabiorę za Matkę Boską od Vervaco :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)