Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 stycznia 2015

Po przerwie...

Moja blogowa niemoc wreszcie odchodzi i mam nadzieję, że wpisy będą pojawiały się częściej.
Dzisiaj sporo fotek. Najpierw to, co wreszcie udało się skończyć a na koniec część z tego, co ciągle czeka na swoją kolej.

Serwetki niestety jeszcze nie krochmalone.










Poduszki...



Dywanik...



Na koniec trochę kwadratów do różnych porozpoczynanych pledów i poduszka.






Pozdrawiam wszystkich wytrwałych, którzy do mnie jeszcze zaglądają. Pomimo, że pisać mi się nie bardzo chciało, to odwiedzam Wasze blogi zawsze z wielką przyjemnością.

poniedziałek, 24 marca 2014

coś tam...

Zacząłem haftować nowy obrazek Dimensions. Taki się wydawał prosty, a tu ciągle jakiś jeden, dwa krzyżyki i haftowanie to głównie zaczynanie nitki i zakańczanie. Siedzę, siedzę a przybywa potwornie powoli. Na razie mam tyle:



Nie mam bladego pojęcia co zrobiłem z kanwą, która była w zestawie, więc musiałem wziąć inną (mam wrażenie, że tamta była bardziej żółta) za to na tej lepiej będzie widać kolory muliny :)

Po tym jak widziałem cudne serwetki szydełkowe na blogach, postanowiłem spróbować swoich sił, ale schemat, który ściągnąłem był źle rozpisany (za późno zobaczyłem że ktoś tam na nim coś notował, poprawiał) i serwetka po kilku okrążeniach zaczęła się zwijać jak koszyczek :( Trzeba było jakoś skończyć i zamiast serwetki mam podstawkę pod szklankę :)



Nic straconego. Kordonki nabyte "lepsiejsze" szydełko też, a jak słońce świeci to na balkonie tak się przyjemnie siedzi, że pewnie coś tam jeszcze powstanie.


sobota, 1 marca 2014

Papugowy koniec

Wreszcie skończyłem haftować papugi i wyglądają tak.



Aide z zestawu podmieniłem na Zweigart z liniami. Bardzo lubię, jak kanwa jest taka sztywna, że nie trzeba się bać pozaciągania jej przy haftowaniu, nie strzępiły się też brzegi, więc nie zabezpieczałem ich w żaden sposób. Teraz już jestem mądrzejszy i następnym razem przelecę brzegi klejem zabezpieczającym, po bo namoczeniu materiał zaczął się nieprawdopodobnie sypać i z przerażeniem zauważyłem coraz większą ilość nitek pływających w wodzie... a gdzie tu pranie i płukanie?
Zestaw Lanarte całkiem przyjemnie mi się haftowało, a nitek, które pozostały wystarczy na co najmniej 1/3 kolejnego obrazka. Szkoda, że schemat jest na sporej płachcie i ciągle trzeba go gdzieś zaginać, ale większość zestawów ma schematy coraz większych rozmiarów (pewnie, żeby utrudnić kopiowanie). Przy następnej pracy schemat podzielę, wydrukuje na A4 i będzie bez problemu się mieścił na tablicy.
Dywanik i poduszka też już skończona, ale pomyślałem, że te 33000 krzyżyków zasługują na oddzielny wpis.
I jeszcze trochę fotek:




Teraz się zabiorę za Matkę Boską od Vervaco :)


czwartek, 20 czerwca 2013

UFF jak gorąco...

Nie wiem jak wy, ale ja wymiękam... jak jest tak gorąco, to nic mi się nie chce i nie mogę się skupić żeby cokolwiek zrobić. Mam okna na wschód, więc od rana nagrzewa się jedna część mieszkania, a balkon na zachód... ( wczoraj przy zasłoniętych roletach termometr pokazał:



ponad 50 stopni to jak dla mnie stanowczo za dużo). Moja psinka głównie dyszy jak parowóz, a jak chodzę taki podminowany, że mam ochotę wybuchnąć (tylko nie mam siły :) Czekamy tylko z utęsknieniem na:



Powoli i w wielkich mękach, a właściwie potach rodzi się :







Na razie jedyne na co mam ochotę to ubić trochę stworów i łazić po zaśnieżonym świecie Skyrim słysząc w słuchawkach mroźne podmuchy wiatru i skrzypienie śniegu pod butami :)





niedziela, 9 czerwca 2013

Papugi i inne.





Niestety papugi zostały bardzo zaniedbane i niewiele się pojawiło.



Przy większych haftach mam tak, że bardzo nie lubię siadać jak mam mało czasu - tak na pół godzinki to się nie opłaca :) Zanim znajdę co, gdzie i jak to już muszę wstać...Przyszły tydzień też pod tym względem nie wygląda za różowo :(

Mój balkon (niestety mieszkam w bloku i ogródek mam tylko w doniczkach) całkiem miło mnie przywitał:








I kolejna sprawa... Przeglądając blogi zobaczyłem takie cuda robione na szydełku, że postanowiłem spróbować. Kupiłem sobie pierwsze w życiu szydełko, włączyłem youtobe i zacząłem próbować... strasznie mi wszystko koślawo wychodzi, ale może się nauczę. Jestem dość uparty (pewnie w poprzednim życiu byłem osłem, a przynajmniej mułem:








A tak zaczyna wyglądać pierwsza strona mojej pierwszej szydełkowej poduszki :)




Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny.

sobota, 1 czerwca 2013

Papugi odsłona czwarta.

Trochę było mniej czasu w ubiegłym tygodniu na haftowanie, a w przyszłym jak już będę w domu to chyba wcale nie będzie (po weekendzie majowym od połowy kwietnia aż się boje pomyśleć co na mnie czeka po powrocie :) Nie chciałem zdejmować materiału z ramy, więc przepraszam, ale zdjęcie jest dzisiaj trochę "ucięte":


Na szczęście te straszliwe prześwity są widoczne tylko na zdjęciu :) Na materiale wszystko ma soczyste i mocne kolory.

Pozdrawiam wszystkich odwiedzających.

sobota, 25 maja 2013

Papugi odsłona trzecia.

Mija kolejny  tydzień haftowania papug i słuchania "Miecza prawdy"... Papugi już mi się haftuje całkiem OK, a "Miecz prawdy"... za każdym razem tak samo wspaniały :) Uwielbiam ten cykl.



Pozdrawiam wszystkich obserwujących...papugi :):)

środa, 17 kwietnia 2013

Pierwszy piesek...

Pierwszy piesek prawie skończony :) Drugi musi poczekać. Dzisiaj pakowanie a jutro z psiakiem (mniej kolorowym) zaczynamy majowy weekend :)



wtorek, 16 kwietnia 2013

Tygrysek





Nie ma czasu na zabawę ostatnio. Od piątku zamierzam rozpocząć długi majowy weekend, więc milion rzeczy powinien być zrobiony na już. Przed wyjazdem zawsze się okazuje, że jakoś za wiele spraw było odkładanych i doba robi się za krótka.
Powstał tylko taki tygrysek na czarnej aidzie 16 ct. 1 nitką muliny satynowej DMC.