Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papugi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą papugi. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 marca 2014

Papugowy koniec

Wreszcie skończyłem haftować papugi i wyglądają tak.



Aide z zestawu podmieniłem na Zweigart z liniami. Bardzo lubię, jak kanwa jest taka sztywna, że nie trzeba się bać pozaciągania jej przy haftowaniu, nie strzępiły się też brzegi, więc nie zabezpieczałem ich w żaden sposób. Teraz już jestem mądrzejszy i następnym razem przelecę brzegi klejem zabezpieczającym, po bo namoczeniu materiał zaczął się nieprawdopodobnie sypać i z przerażeniem zauważyłem coraz większą ilość nitek pływających w wodzie... a gdzie tu pranie i płukanie?
Zestaw Lanarte całkiem przyjemnie mi się haftowało, a nitek, które pozostały wystarczy na co najmniej 1/3 kolejnego obrazka. Szkoda, że schemat jest na sporej płachcie i ciągle trzeba go gdzieś zaginać, ale większość zestawów ma schematy coraz większych rozmiarów (pewnie, żeby utrudnić kopiowanie). Przy następnej pracy schemat podzielę, wydrukuje na A4 i będzie bez problemu się mieścił na tablicy.
Dywanik i poduszka też już skończona, ale pomyślałem, że te 33000 krzyżyków zasługują na oddzielny wpis.
I jeszcze trochę fotek:




Teraz się zabiorę za Matkę Boską od Vervaco :)


środa, 29 stycznia 2014

Nowa zabawa...

Najpierw papugi (teraz pewnie będą zapomniane na czas jakiś):



Jak widać doszła papuga nr 2 i teraz już są w komplecie... Teraz normalnie czeka mnie... dżungla :)


A to mój nowy zaczęty właśnie latch hook. Na zdjęciach i filmikach w internecie wygląda na fajną, zupełnie nie skomplikowaną robotę. A tak na serio to o wiele więcej tu roboty niż z krzyżykami. Tam nawleka się igłę i jazda aż do końca symboli lub nitki :) A tu na każde oczko (krzyżyk) osobny kawałek nitki, który trzeba oddzielić od reszty, złożyć na równe połowy, nałożyć na szydełko, przełożyć szydełko przez kanwę, zaczepić na nim nitkę i przeciągnąć a na koniec zaciągnąć palcami pętelkę... Zabiera to znacznie więcej czasu niż krzyżykowanie. Na szczęście jest całkiem fajne i efekt widać niemal od razu :))




Jeszcze nie wymyśliłem co zrobić z brzegami. Nigdzie nie widzę takiej taśmy z klejem do zaprasowania jednostronnej, a 2 stronna nie bardzo - w końcu ta kanwa składa się głównie z dziurek :)


I tak na koniec wpisu... Uwielbiam jak jest zimno na dworze śnieg pada, a po ciepłym domu rozchodzi się zapach pieczonego chleba... Chyba żadne inne ciasto tak mocno i przyjemnie nie pachnie podczas pieczenia :)







sobota, 25 stycznia 2014

Papugi...

Wreszcie wróciłem do papug... do końca zostało mi tak 1/3 obrazka:


Na facebooku widziałem obrazek zrobiony techniką latch hook (bardzo fajna sprawa), wiec papugi ponownie pójdą w małą odstawkę jak tylko kurier przywiezie mi zestaw do nowej zabawy. 

Powoli powstają dwa kocyki z kwadratów babuni.  Na każdy potrzebuje 80 kwadratów...po 2 już mam :)




Miałem mieszane uczucia co do stojaczka na mulinę, który kupiłem w wakacje, ale okazał się niesamowicie wygodnym rozwiązaniem. Szkoda, że jest tylko do 50 kolorów, ale pewnie przy większym hafcie można używać 2 stojaków i już. Wreszcie nitki się nie plączą, nic nie ginie i cały czas wszystkie potrzebne kolory są rozwinięte i gotowe pod ręką. Pewnie jak ktoś ma sklejkę, wiertarkę, małe gwoździki  i trochę zdolności manualnych to może spokojnie sam takie cudo popełnić. 



Życzę miłej,  słonecznej i smacznej soboty... u mnie w piekarniku już rosną mufinki orkiszowe :)