Obserwatorzy

poniedziałek, 6 maja 2013

Ramki

Dotarłem wreszcie do domu z weekendu (potwornie leniwego i zupełnie "bezhaftowego") i na prośbę zamieszczam ramy do haftu na stojaku. Wszystkie ramy trzymają się dość stabilnie. Szkoda, że do tej największej nie ma uchwyt przejściowego, ale tak też jest OK.

1. Szerokość materiału materiał 45 cm.




2. Szerokość materiału 61 cm.




3. Szerokość materiału 76 cm.




22 komentarze:

  1. No to dzięki, śliczne zdjęcia. Już Ci napisałam, jaką podjęłam decyzję. Dziękuję raz jeszcze.
    Ostatnie pytanie, niezwiązane z haftem - jak znajdujesz sposób, żeby napisać do człowieka przez profil google? Ty wiesz, ile ja się tego u Ciebie naszukałam, żeby wysłać tę moją prośbę o zdjęcia? I nie znalazłam nic. Gdzie trzeba kliknąć, żeby poszedł mail?

    OdpowiedzUsuń
  2. hmm, a dałabym sobie paznokcia uciąć że się wpisywałam tutaj:)

    trafiłam z linków u Joanny, wielkie dzięki za zdjęcia - przymierzam się do kupienia stojaka i ramki albo krosna, i coraz bardziej się przekonuję do tego ustrojstwa z Hobby Studio :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za odwiedziny. To jest bardzo fajna rzecz, ale uzależnia i jak się kupi jedno to potem chce się kolejne i kolejne... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tego się boję właśnie :) teraz mogę sobie jedną ramę kupić i ciężko się zdecydować - ale chyba wezmę 61, jako taką pośrednią - i do HAED'a mi pasuje.

      Usuń
    2. yenulka - Ty się zastanów dobrze :)
      Ja kupiłam taką ramę i już mam krosno - ponad 90 cm szerokości. I dopiero na nim nie muszą zaginać brzegów kanwy. Fakt, że robię na 16 ct, ale kiedyś chyba będę musiała wziąć 18, żeby mój obraz HAED się na kanwie zmieścił. Ty pomyśl dobrze :DDD
      Tak, śmieję się z siebie, bo apetyt rośnie w miarę jedzenia.

      Usuń
    3. dokupiłaś krosno, dobrze rozumiem?
      Ten stojak z HS niewystarczający jest?

      Powiem Ci że ja się ciągle i ciągle zastanawiam :)
      ja HAED'a wyszywam na 20 ct. Mam 350x516 xxx, czyli obrazek w podstawie ma ok. 45 cm. Nie pamiętam ile dałam materiału na zapas:D Muszę zdjąć z ramki i zmierzyć.

      I tak się waham czy 61 czy 76 cm :D

      Usuń
    4. Jenulka - lepiej większe. Najwyżej kanwa nie będzie od krańca do krańca. A jak za małe to co - utniesz kawał kanwy?

      Usuń
    5. Do 61 jest ten "trzymak" co jest dość wygodne, przy tym większym trzeba się trochę nagimnastykować :)

      Usuń
    6. Joanna - no właśnie tak się waham - co prawda nie wydaje mi się żebym się kiedyś za coś większego jeszcze niż to obecne wzięła, ale jak mówi przysłowie "nigdy nie mów nigdy:

      Rafaus - myślałam o tym trzymaku pośrednim - i wymyśliłam ze trzeba iść do stolarza i zrobić dłuższy drążek - myślisz że to by zadziałało?

      Usuń
    7. Rewelacyjny pomysł! Tak naprawdę te uchwyty trzymające ramę swobodnie się po tym drążku przesuwają :) Podasz wymiar i masz za parę złotych.

      Usuń
    8. Też o tym myślałem, ale nie wiem czy nie za ciężkie by było wtedy tzn czy by sie stojak nie przewracał do przodu.

      Usuń
    9. E, z dębu tego nie zrobi, tylko z jakiegoś lekkiego drewan. Myślę, że wytrzyma.

      Usuń
    10. Fakt.

      Chyba jednak zaryzykuję 61 ramę i ten trzymak i stojak. A potem się okaże w praniu:)

      A z ciekawości - jak wyszywasz, to która ręka od góry a która od dołu?:)

      Usuń
    11. Chodziło mi o to, że rama będzie bardziej do przodu wysunięta niż, jak jest za "materiał", a że jest większa to może trochę przeważać do przodu :)

      Ja wyszywam prawa na dole lewa na górze (dlatego te motylki od ramy są u mnie tak dziwnie zamocowane inaczej ciągle zawadzałem ręką).

      Usuń
  4. dzięki, jak kupię to będę próbować jak mi wygodniej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja się przyznam, że nie umiem na takich ustrojstwach haftować. Kiedyś bardzo mnie kusiło, żeby sobie taki wypasiony sprzęciol nabyć, ale trochę było mi szkoda wydać tyle kasy w ciemno, choć przymierzałam się do zakupu coraz poważniej. Całkiem niespodziewanie przytrafiło mi się wygrać konkurs w dwóch kategoriach, gdzie za I miejsca były krosna hafciarskie - duże w jednej kategorii i małe w drugiej. Duże, wielkości wersalki zajęło mi cały pokój i zablokowało możliwość poruszania się po mieszkaniu. Niewygodnie mi się na tym haftowało, nawet nie miałam za bardzo na czym przy tym krośnie siedzieć, i to obracanie ramy za każdym kończeniem nitki... Szybko zostało rozebrane, złożone i schowane. Z małego korzystałam trochę dłużej, ale tylko do haftowania poduszek na polskiej miękkiej aidzie. Też w końcu je rozkręciłam.

    OdpowiedzUsuń
  6. dzięki za linka :) już wcześniej czytałem Twojego posta szukając informacji o krośnie - jest bardzo pomocy. Znalazłem jeszcze coś takiego kilka osób sobie chwali:
    http://www.geppetto.bai.pl/?id=krosna
    Jeśli mogę podpytać to czy kanwa na takim krośnie jest porównywalnie napięta jak na tamborku? Bo jeśli nie to lipa straszna i chyba będę musiał zrezygnować z zakupu.
    pozdrawiam i z góry dzięki za odp. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie to jest o wiele bardziej napięta, bo na tamborku co chwile muszę ja naciągać, a na krośnie jak się ją dobrze umocuje, to jest sztywna jak karton i podczas haftowania nic sie nie "luzuje". Te krosna, które pokazałeś w linku - mam wrażenie, że podczas haftowania nie da się ich swobodnie obracać... i jak tu zakończać nitkę?:) Wiem, że sa sposoby, ale ja lubię, jak mogę podnieść ramkę nic nie odkręcając i zakończyć swobodnie nitkę. Zerknij na http://kaliohaftuje.blogspot.com Joasia dodatkowo naciąga brzegi tkaniny, ale sama mówi, że to tak bo lubi, a nie że trzeba. Wtedy to już normalnie deska do haftowania a nie materiał jest :) A tak na marginesie ... skoro wracasz do haftowania to dom już skończony jest? :)

      Usuń
  7. dzięki za podpowiedź :) Niby w tym warsztacie hafciarskim jest opcja obracania ramki o 360 stopni, tylko z tego zdjęcia wynikało że materiał bardziej wisi niż jest napięty, ale skoro mówisz, że da się napiąć, a nawet bardziej niż na tamborku to sytuacja jest jasna.
    Jeśli chodzi o dom to droga do końca jest jeszcze długa. Na razie stan surowy otwarty w czerwcu mają być okna potem instalacje, tynki i wylewki i tyle na ten rok - jak się uda to jeszcze ocieplenie. Kwestia środków i możliwości czasowych. Pod koniec przyszłego roku mam nadzieję, że uda mi się wprowadzić. Jak chcesz to mogę Ci podesłać fotki z budowy na maila.

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Pewnie. Chętnie zobaczę. rsendere@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Solidnie napisane. Pozdrawiam i liczę na więcej ciekawych artykułów.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie :-)